RSS
 

Tygrys

15 lut

Co jakiś czas poczta mówi mi, że nie uzupełniam mojego bloga. No i ma rację…

Jakoś tak nie jestem typem uzupełniającym blogi, ale jak już się na to zdecydowałam to dodam coś. Dziś groźny Tygrys popełniony już rok z górką temu, ale jaki piękny :)

Zdjęcie0136 Zdjęcie0138

Czasem sama się dziwię, że takie rzeczy mi z głowy wychodzą.

Matka Smoków

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Szydełkowe zabawki

 

Szczerbatek

08 gru

Blogi to dziwna rzecz. Trzeba dawać na nich wpisy. Szkoda, że wpisy nie robią się same.

A teraz do rzeczy. Skończyłam Szczerbatka. Uszyty z miękkiego polaru, z wyszytymi oczkami i standardową, czerwnoną płetwą zwrotną. Jest duży i już niedługo poleci do nowej właścicielki (która czeka na niego już dosyć długo, taka już jestem długorobiąca). Wykrój znalazłam w pajęczej sieci internetu, ale trochę go modyfikowałam w trakcie szycia, żeby dobrze wygladał.

A tutaj jedno zdjęcie na zachętę:

Zdjęcie0131

 

Taki ot piękny Smok. Więcej zdjęć zamieściłam na facebookowej stronie Manufaktury. Niestety mój dobry aparat nie chce ze mną współpracować i używam telefonicznego kalkulatora, ale to już zawsze coś :)

Do napisania

Matka Smoków

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoki

 

Barokowo

10 wrz

Jako Główna Krawcowa Zespołu Tańca Dawnego Uniwersytetu Wrocławskiego (nie mylić z głównym robolem) muszę się starać i zadowalać szanowny Zarząd. Jak na razie Zarząd jest zadowolony, a wynik moich starań to m.in. 4 barokowo – pokazowe sukienki z odpowiednimi gorsetami, panier i lekko kusymi spódnicami, żebyśmy nie mogły już ściemniać wywijając nogami. Gorsety i panier uszyte są z wykrojów dostępnych w książce „Corsets and Crinolines”, której autorka Norah Waugh przez przypadek zrobiła mi wielką przyjemność tworząc ją. Niestety tworząc stroje dla zespołu odchodzę od szycia głównie ręcznego, a materiały które wykorzystuję mają w sobie dużo lycry, polyestrów i innych sztuczności, których nawet nie wiem jak zapisać, ale za to jak wyglądają…

korowód 2014

korowód 2014 2

Fot. Piotr Kosela. Zdjęcia ukradnięte.

W fazie przygotowawczej są stroje z końca XV w., których sama nie mogę się doczekać.

Matka Smoków

 
 

Kolejne dzieci Matki Smoków

02 wrz

„Wysiadując jajka, pożerała zachłannym wzrokiem kolejne odcinki Supernaturala. Nie wszyte jeszcze oczy idealnie wpasowywały się w otoczkę serialu. Nic nie jest tak w klimacie jak szydełkowa gałka oczna.”

Czyli jak zwykle produktywnie spędzałam czas przy komputerze. Nie ma nic lepszego niż szydełko, kilka kłębków włóczki, dobry serial i ciepłe legowisko składające się z poduszek, kołdry, kanapy, innych włóczek, tkanin czekających na moją wizję… czyli prawdziwej góry skarbów Matki Smoków. Warto dodać, że moja produktywność przełożyła się na współlokatorkę, która czuła się bezproduktywna, a teraz potrafi zrobić prawe i lewe oczko na drutach.

Tutaj wrócę do Smoków. Jak powszechnie i niepowszechnie wiadomo, moją miłością największą są Smoki. Jestem dobrą matką, choć ostatnio nie byłam zbyt płodna. Teraz jednak siedzę i dziergam i mam już kilka zaczętych i nie wiem za którego się brać. Pomysły nie wiedzą już, którą stroną mają wyciekać.

Ale Smoki.

Słodkie moje maluszki. Jeden mniejszy od drugiego, ale ciągle pełen odwagi i optymizmu, patrzy na świat dumnym wzrokiem… może trochę rozmarzonym. Smoczek Tadeuszek kłania się głęboko.

smoczek

smoczek2

smoki4

Więcej grozy i powagi sieje jego większy brat. Kolor łuski zdradza jego ognisty charakter, a uspokajająca zieleń skrzydeł daje nadzieję, że tak szybko nie pożre wroga.  Oczywiście przyjaciół nie ruszy, będzie ich bronił przed wszystkimi potworami spod łóżka i z szafy. Przedstawiam wam Ryszawego.

smok7

smok2

smok6

Teraz czekają grzecznie na swoich nowych właścicieli by ich strzec i kochać strasznie. Jest szansa, że doczekają się jeszcze przyjaciół w najbliższym czasie.

Chcę jeszcze dodać podziękowania dla mojej pięknej fotografki Emilki za to, że przychodziła do mnie z aparatem chyba z 3 dni (za każdym razem go miała) i zrobiła tym przystojniakom zdjęcia.

MS

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Smoki

 

Szykowne bluzy dla zmarzluchów

02 wrz

Przychodzi taki dzień w życiu człowieka gdy zaczyna rozumieć, że nawet utrzymywanie ciepła może być sposobem na pokazanie swojej niezwykłej odrębności. Myśli kołatają się po głowie, pomysły starają się wyciec z głowy, a efektem tego są Szykowne Bluzy, bardzo eleganckie i ciepłe.

Z takich oto rozmyślań i wyciekań powstały poniższe dwie bluzy:

1) Pierwsza, jedyna i niepowtarzalna bluza godna prawdziwego Smoka. Zrobiłam ją już w marcu i zabrałam ją ze sobą na Pyrkon. Muszę przyznać, że zdała wszystkie crash testy. Jest ciepła, solidna, ogonek cudownie dynda a łuski przyjemnie się mizia. Nie powiem ile czasu spędziłam na wycinaniu, przypalaniu, układaniu i przyszywaniu łusek, ale powiem, że było warto.

SONY DSC

bluza smok 3

SONY DSC

bluza smok 4

2) Bluza druga, gdy chcesz się poczuć jak Doktor w swojej Tardis. Dokładnie pamiętam kiedy ją robiłam, bo równocześnie robiłam identyczną (odpowiednio mniejszą) mojej młodszej siostrze. Dzięki mojej determinacji Julka mogła pójść elegancka na zakończenie roku szkolnego. Szyk i elegancja to tylko Tardis. Teraz młoda jadąc do swojej kochanej Siory do Wrocławia zawsze zabiera ją ze sobą i tak sobie tuptamy po mieście dumnie wypinając pierś i klatkę piersiową (każda wypina co ma).

Bluza niestety ma swoje małe wady. Polar uwielbia się jakoś dziwnie przesuwać gdy naszywam małe elementy, dlatego pierwsze Tardis traktuję jako eleganckie wprawki.

tardis

tardis 2

 

Obecnie w planie mam kolejne Tardis (przyszłe nosicielki patrzą już na mnie groźnie za opóźnienia) i miziato-kiziato-puchato-mięciuchnego Totoro.

MS

 
 

Nowe Szycie

02 wrz

Od ostatniego wpisu minęło bardzo dużo czasu. Przyznaję się bez bicia do tego, że nie mia głowy do pilnowania bloga, uzupełniania go. Lecz dziś jest wielki dzień i daję mu Nowe Szycie. Od starej twórczości odgradzam się grubą kreską wchodząc w nową erę jakości (zdecydowanie bardziej podoba mi się to co teraz robię).

MS

 

gruba kreska

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Moje gadanie

 

Sierpienniki

16 sie

Zrobione w ostatnim czasie nowe misie, miśki i lalki.
Na początek króliki:

  

Dwie damy:

  

Paluszkowe teatrzyki:

A na koniec zrekonstruowana lalka. Wcześniej lekko łysa i brudna teraz z warkoczami i dobrze ubrana:

Jak na razie koniec. Czekam na kolejne nadejście weny.
Pa

Ja

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Dawno i nie prawda

 

Żabio, smoczo i króliczo.

11 cze

To znowu ja. Aparat łaskawie oddał mi zdjęcia to je wrzucam.

Po Pierwsze Królik breloczek zrobiony na zamówienie:

Po Drugie rodzina żab w rozmiarze mniejszym niż powyższy Królik. Również na zamówienie:

I Po Trzecie Smok śpiący i ogromny, który został przekazany w dobre ręce świeżego taty, coby swemu synu przekazał. Niech mały wie, że ma fajną przyszywaną ciocię.

 

Na razie to wszystko. Nowe ości w trakcie prac.

Do zo ba.

Ja.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Dawno i nie prawda

 

Jarmark

10 cze

22 i 23 czerwca odbył się Jarmark Historyczny na Zamku Grodno i ja na tymże Jarmarku kram swój postawiłam. Oto wszystkie moje Tfory i nowe i stare, które tam umieściłam:

1) lala z ręcznie szytą sukienką i fibulą od Mistrza (naszego) Witolda

i z uśmiechem:

2) Królik wędrownik z torbą, ma brata ale jeszcze mu zdjęcia nie zrobiłam i nie wystawiłam go, ponieważ zajął się przynoszeniem szczęścia na maturze:

3) Stado żółwi:

3) Taki tam naszyjnik i pikotkowy kwiatek z motylkiem:

4) Na koniec dwie wielkie myszy:

Jako, ze to pierwszy wpis po łohohohohohoho to nie zabraknie i zaraz drugiego bo kolejne nowe rzeczy w kolejce do dodania stoją, ale baterie w aparacie powiedziały „nie” i czekam aż się naładują troszkę.

Pa

A

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Dawno i nie prawda

 

YO

11 mar

Dawno się nic nie pojawiło to i się pojawi.

Z numerem jeden (idę w kolejności zrobienia) Pani Lalka. Uszyta na próbę z materiału i wypchana watą taką co się da prać ją. ma sukienusię i bluzkę i majteczki-reformy też ma (nie zrobiłam niestety zdjęcia) no i buciczki szydełkowe.

  

Z numerem dwa żółwie. Wyszły bo wyszły. Same.. z siebie. z haczykiem aby do kluczy na szczęście się przyczepić.

  

I z numerem trzy wykończony dziś kolejny królik. Taki trochę trzpiot nierozgarnięty.
 

Na dziś wszystko.

Pa

Sio

Kich

hej

Ja.

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Dawno i nie prawda